Slowianka’s Weblog











{kwiecień 8, 2008}   Początek końca.

Zaczynam od podstaw. Specyficzne początki. Ukażę wam tutaj parę perspektyw. Różnych. Przynajmniej mam taki zamiar. Na ile się uda- zobaczymy. Pisanie jest bardzo skuteczną formą ekspresji… Ja jednak jestem tylko uczniem. Swoistym studentem życia i obserwacji, który taszczy za sobą z dnia na dzień coraz to większą walizkę ‘czegoś’. ‘Czegoś’- każdy nazwie ten bagaż inaczej. Może niektórzy zbiegną się w swoich opiniach, aczkolwiek… Każdy zajmuje inną perspektywę.

Jestem człowiekiem, który nie wierzy w istnienie czegoś takiego jak ‘obiektywizm’. Jak to zwykłam mówić- rzecz subiektywizmu przewyższa wszystko! Mogę się mylić. Refleksyjność i zgoda z tym, że ktoś może sądzić inaczej, mieć inne poglądy, odmienne zdanie. Życie… A ja taka mała strasznie nie lubię zamkniętych kół, więc nie stwierdzę że mam 100% rację, sądzę tylko że tak jest, śmiem przypuszczać, stawiać hipotezy i pytania, podejrzewać, i wyrażać własne zdanie. Czyż to nie wspaniały przykład subiektywizmu, który tak wielu z ludzi ubiera na siłę w skafander opatrzony napisem- obiektywizm- bo moje, bo ja na 100% mam racje, bo to jedyne słuszne, bo jestem obiektywny? Nie?

Obserwacja czyni mistrza, a może jedynie pozwala na obcowanie z ‘mistrzem’. To coś jak stwierdzenie mojego kolegi, że ‘Poetą się bywa, a nie jest’, albo że ‘prawdziwy poeta powinien mieć/nosić szalik’… Ciężko wywnioskować co jest prawdą, co ma sens. A może łatwo? Z doświadczenia własnego jednak wiem, że te najprostsze z pytań zadają nam najwięcej trudu przy udzieleniu jednoznacznej nań odpowiedzi. A po co? A dlaczego? A na co? A jak to? A skąd to? Gdzie? Kiedy? Jak? Czy?-

-zadawane w różnych kontekstach i okolicznościach…

Temat dokończę jutro, kiedy będę miała więcej sił…

Pozdrawiam,

Joanna.



Dodaj komentarz

itd.